Pacyfiści
En vogue, Tomasz Zapert, DoRzeczy, 22.05.2026r.
Z półdystansu II Proszę wybaczyć obcojęzyczny tytuł, lecz być może bardziej przykuje on wzrok. Wszak to, co zagraniczne - w rozmaitych zresztą aspektach - zawsze wzbudzało nad Wisłą szczególne zainteresowanie. Nie wątpię, iż podobny los czeka najnowszą premierę stołecznego Teatru Współczesnego.
„Pacyfiści” poruszają – podobnie zresztą jak poprzednie sztuki Marka Modzelewskiego – bieżące zagadnienia społeczno-egzystencjalne. Poprzez ironię oraz sarkazm, obnażają obłudę, hołdowanie stereotypom, czy – właśnie – potrzebę bycia trendy, że użyję tego popularnego dziś anglicyzmu.
Dwie zaprzyjaźnione od lat małżeństwa Aldona i Mariusz oraz Justyna i Julian spierają się o miejsce imprezy urodzinowej nastoletniego syna tych ostatnich. Bowiem ma się ona odbyć na… strzelnicy. Powoduje to spięcie, gdyż pierwszy z tandemów jest nastawiony pacyfistycznie. Żadnej broni nie akceptuje, w podobnym duchu wychowuje również syna, toteż zakazuje mu uczestnictwa w celebracji jubileuszu najbliższego kumpla. I od tego momentu raptownie wzrasta temperatura konwersacji. Nierzadko wysoce błyskotliwych. Szermierkę werbalną podlewa alkohol powodując, iż z biegiem akcji słyszymy także epitety, zjawisko w teraźniejszym teatrze, niestety nierzadkie, aczkolwiek tym razem usprawiedliwione. Eskalujące emocjonalnie dialogi odkrywają sekrety przeszłości, ujawniając zarazem rozmaite punkty widzenia na poprawność polityczną. Dajmy na to uwidocznioną w – excusez le mot – stosunku do osób niebinarnych. Względnie stosowania przyimków wobec Ukrainy.
Dramaturgia znakomicie koresponduje z naszą rzeczywistością. Przede wszystkim modami, fobiami, czy lękami obecnymi dzisiaj w Polsce. Niekiedy manifestowanymi, kiedy indziej skrywanymi. A ponieważ z fabułą obcujemy poprzez wykwintne aktorstwo kwartetu wykonawców (w pierwszej kolejności frenetyczne oklaski dla Wojciecha Malajkata!) oraz pomysłową reżyserię, publiczność ma do czynienia z bardzo udanym wieczorem scenicznym. Który – jak przypuszczam – utkwi jej w pamięci.
