Najdroższy
Czy „Najdroższy” jest zabawny? Dlaczego polecamy spektakl we Współczesnym? , Grazyna Korzeniowska, http://www.mowimyjak.pl/, 09.04.2013

Czy „Najdroższy” jest zabawny? Dlaczego polecamy spektakl we Współczesnym?

Danuta Rinn śpiewała: „(...) Pieniądze szczęścia nie dają być może, lecz kufereczek stóweczek daj Boże (...)”. I na ten temat jest „Najdroższy”. Francuska komedia Francisa Vebera wystawiona niedawno (premiera 16 marca 2013) na dużej scenie Teatru Współczesnego w Warszawie.

Głównym bohaterem sztuki "Najdroższy" jest François Pignon, zatrudniony jako dozorca w apartamencie Jonville`a, milionera, a zarazem jego ojca chrzestnego. Sam Pignon jest biedny jak mysz kościelna. Nie ma nic. Jest bezrobotny, bez widoków na jakąkolwiek sensowną pracę, mimo iż z wykształcenia jest prawnikiem. Żona go porzuciła i związała się z innym mężczczyną, jej dzieci, które wychowywał jak swoje, nie dzwonią do niego już od dawna nawet z życzeniami świątecznymi. Słowem klapa!

"Najdroższy" to zabawna komedia pełna błyskotliwych dialogów

François Pignon jest niewyobrażalnym nieudacznikiem, pechowcem, kimś, kogo zwykliśmy nazywać ofiarą losu... Na dodatek przez swoją niezdarność życiową, ten tymczasowy dozorca domostwa milionera, popada w jeszcze większe kłopoty. Nie sposób sobie tego wyobrazić? A jednak... Skutecznie się do tego przyczyniają inspektor podatkowy Toulouse, Maurin, pracownik banku i kolega François ze studiów, dekoratorka Christine, a także była żona Pignona, a na końcu Jonville, milioner. Jedyną życzliwą i szczerą osobą z otoczenia Pignona jest Olga, sąsiadka...
Tę zabawną komedię, pełną błyskotliwych dialogów (tłumaczenie polskie Barbara Grzegorzewska) i nieoczekiwanych zwrotów akcji, wyreżyserował Wojciech Adamczyk, specjalizujący się w repertuarze komediowym, (znany mi.in. z reżyserii hitowego serialu „Ranczo”). Zrobił to z wdziękiem i lekkością jaka przynależy francuskim farsom.

Andrzej Zieliński jako życiowa fajtłapa...

Reżyser dobrał obsadę wybornie, a zarazem przerotnie. Gdy główny bohater sztuki, Pignon, wchodzi na scenę, widzom potrzeba kilku minut, by zaskoczeni skonstatowali, że tego życiowego fajtłapę gra... Andrzej Zieliński, aktor znany głównie z ról mężczyzn silnych, czarujących amantów, lub czarnych charakterów. Tylko w tym samym teatrze możemy oglądać go w roli Klaudiusza w „Hamlecie”.
Zieliński jest wybornym ciapą - jego postawa, sposób poruszania się, zmierzwiona fryzura i okulary zsuwające się z nosa – sprawiają, iż wierzymy, że ten facet rzeczywiście nie daje sobie rady z życiem...
Obok niego, komediowym wdziękiem bawią, jakby nie było, tuzy charakterystycznego aktorstwa jak Sławomir Orzechowski (Toulouse), którego na ekranie tv możemy oglądać m.in. w serialu „Przepis na życie” czy „Ojciec Mateusz”, i Krzysztof Kowalewski (Jonville). Jego etiuda siadania na disagnerskim krześle we własnym apartamencie, którego wystrój powierzył awangardowej dekoratorce wnętrz, wywołuje salwy śmiechu na widowni!
Także damska część obsady nie tylko cieszy oko urodą, ale także ostro zarysowanymi kobiecymi postaciami, jednak bez niebezpiecznego dla lekkości komedii przerysowania.
To Joanna Jeżewska jako Marie, była żona Pignona; Weronika Nockowska jako wdzięczna i energiczna dekoratorka Christine, oraz Katarzyna Dąbrowska jako życzliwa i, podobnie jak Pignon, nieco pechowa Olga.
Ładne dekoracje zaprojektował mistrz w dziedzinie scenografii Marcin Stajewski, a kostiumy Anna Englert.
„Najdroższy” to przeszło dwie godziny dobrej i niegłupiej zabawy. Dlatego zachęcamy do obejrzenia tej komedii, zarówno miłośników teatru, jak i tych którzy rzadko go odwiedzają. Nie będzie to czas stracony.

Stat 4 u